Jednak wkrótce w jakiś niewytłumaczony sposób zdałem sobie sprawę, że to z całą pewnością ja nad nim panuję. Oto, jak do tego doszło. Tamten prawie przekoziołkował, chcąc uderzyć mnie potężnie w twarz, ale zablokowałem cios, nim został wymierzony. Skądś znałem jego zamiary. Tamten wywinął się spode mnie, zbierając siły, by znów walnąć mnie w żebra, ale nim zdołał uderzyć, raz jeszcze zrobiłem unik. Tym razem również wiedziałem, co zamierza. .

Za nimi podążała szlachta na pożyczonych koniach, na których trzymali się wyjątkowo kiepsko. Dostrzegłem również grupkę szlachciców z Sześciu Księstw, którzy wyjechali im na powitanie. Rozpoznałem ich po herbach, a nie twarzach. Diuk Księstwa Cypla wyglądał znacznie młodziej niż oczekiwałem. Widziałem dwie młode kobiety noszące herb Księstwa Dębów i chociaż po rysach twarz poznałem, z jakiego pochodzą rodu, to nigdy przedtem ich nie widziałem. Tłum szlachty i wojowników wciąż maszerował, a ja stałem w deszczu i przyglądałem się im.. - Widziałeś coś, Jimmy? - zapytał szeptem Bob.. - Guato? - zapytał Jevy.. Następnie kryptograf wygłosił grzmiącym głosem długie przemówienie na temat układu grup znakowych, znajdujących się w dokumentach osobistych Charliego. Ukończono już wstępne opracowywanie wszystkich pojedynczych papierów, zawartości portfela oraz jednej z książek; drugą znano już w połowie. Było tam wiele tablic, ale nikt jak dotąd nie wiedział, co by mogły oznaczać; struktura pewnych linijek symboli nasuwała myśl, że mogą to być wzory matematyczne; pewne nagłówki stronic i działów odpowiadały zapisom tekstu. Niektóre zestawy znaków pojawiały się z dużą częstotliwością, inne z mniejszą; niektóre były skupione na kilku tylko stronicach, inne rozrzucone równomiernie na wszystkich. W komunikacie zawarto całą masę liczb i danych statystycznych. Pomimo entuzjazmu mówcy w sali zapanowała atmosfera znudzenia, a pytania stawiano rzadko. Wszyscy wiedzieli, że kryptograf jest facetem niesłychanie bystrym, woleliby jednak, aby przestał im o tym przypominać.. - Znaleźliście coś? - zapytała. Pytanie skierowała w przestrzeń, gdzieś w okolice prawego ucha Ethana. Nie powinien był mieć jej tego za złe, ale miał..