Hunt przestał chodzić po pokoju i w miarę jak patrzył na Danchekkera, czoło jego powlekało się zmarszczkami namysłu - uderzyła go nowa myśl. .

Minęła chwila, zanim Hunt wydobył z siebie głos.. - Jesteś wreszcie. Przekazałem królowej twoje słowa. Każe wam natychmiast wyruszać do Wietrznego. Nie uspokoi się dopóki chłopiec nie znajdzie się z powrotem w zamku. Cóż, ja także będę się o was niepokoił.. - Łowczyni Wawrzyn, widzę, że jesteś gotowa do drogi - powitał ją lord Złocisty.. - W którym?. Miałam nadzieję, że uda się z niej pobrać próbkę DNA Roba. To będzie ostateczny dowód, że peruka należała do niego.. - O, mam - powiedział Hunt, powiewając w powietrzu jednym z arkuszy. - Posłuchajcie tego..