- Nie szalej, panienko - rozległ się jego chrapliwy głos. - I tak nikt cię nie usłyszy. .

- Dobrze, dobrze, Femiosie! - mruknął Klitoneos. - Skoroś przeszedł na stronę wrogów naszego domu, twoja różdżka i sandały z piórami nie będą cię chroniły wiecznie.. — Nie. O niczym t... [read more]


Pages:   1 2 3 4 5 6 7 8 9