> Zaskoczyles mnie na tyle, ze nie spodziewalem sie, ze jeszcze ten
> proceder jest kontynuowany. Mialem "wydawanie mi sie" :-)))), ze artystow
> takich zaczal weryfikowac rynek, a nie kilkoro dupkow z ministerstwa.
- no jak widac mozna nadal zalatwic to i tamto ;-) rynek tez weryfikuje ,
ale ... papirek na rynku tez sie przydaje ;-)
> placilo sie znacznie nizsze podatki (50% przychodu, to byly koszty jego
> uzyskania) - "mniod" panie, slodki "mniod" :-)).
- no to kolejna niespodziana , ja nadal place podatki na tych zasadach ;-)
umowy autorskie
> Wydaje mi sie, ze malo z nas (tych bez wyksztalcenia ASP) ma ambicje
> stac sie artystami, chcemy po prostu robic dobre, coraz lepsze rzeczy,
> dobrze zarabiac i nie miec problemow z klientem, ktory stwierdzi, ze jego
> siostrzeniec tez ma komputer. To wlasnie przez probe dowartosciowania sie,
> nazwalismy sie grafikami - prawda jest, ktos to napisal - ze robiacy
grafike
> nie musi byc grafikiem...
No i mamy jasnosc , a cala dyskusje sprowadzilismy do ambicjonalno -
papierowych regul , a chodzilo o nazewnictwo , no i tego rozstrzygniecia
chyba sie nie doczekamy , takie czasy ... nie nadazamy za technologia ...
tak jak juz mowilem , czas na to zeby prof.Miodek zasluzyl w koncu na swoje
"papiery" ... ;-) i cos wymyslil .
Pozdrawiam : Person
www.person.prv.pl
|